Uwaga! Webinar, o którym mówię w nagraniu, ma drugą edycję: 28.01.2021. Możesz się na niego zapisać w formularzu poniżej. 🙂

Czy czas przecieka Ci przez palce? Czy zanim zabierzesz się do nauki, scrollujesz social media? Czy ucząc się lub rozwiązując zadania myślisz o innych przedmiotach i czujesz się przytłoczona? Czy chciałabyś się uczyć efektywniej i mieć więcej czasu dla siebie i na przyjemności?

Jeśli na któreś pytanie odpowiedziałaś TAK, to obejrzyj poniższe wideo. Przedstawię Ci 6 elementów, dzięki którym zwiększysz swoją produktywność, szybciej nauczysz się danej porcji materiału, zwiększysz skupienie, a finalnie zyskasz kilka dodatkowych dni, z którymi możesz zrobić co zechcesz.

Odkąd uczę chemii zauważyłam, że z każdym nowym rokiem u uczniów maleje produktywność w nauce. Powodów jest mnóstwo, choć prym wiedzie tutaj wciągający w swoje czeluści wszechobecny internet i social media oraz że umiejętności zarządzania sobą w czasie nie są uczone. Szkoła tylko przekazuje wiedzę i na tym się kończy. A przecież efekt nauki to nie tylko ilość książek, z których się korzysta, czy ilość zapamiętanych regułek, ale także sposób uczenia się, techniki, rozplanowanie nauki, dbanie o komfort nauki. Zadaj sobie pytanie ile niepotrzebnych czynności wykonujesz, ile one zjadają twojego cennego czasu. Nie warto odkładać tego tematu na później, więc zaczynamy temat produktywności!

1. USUŃ ROZPRASZACZE

Ilość rzeczy i informacji które rozpraszają naszą uwagę jest mnóstwo, począwszy od smartfona, Instagram, FB, Snapchat, TikTok, Youtube, powiadomienia, wiadomości, dzwonek, pies proszący o spacer, czy mama mówiąca, że śmieci nie są wyniesione, albo że naczynia nie włożone do zmywarki. Pozdrawiam mamy! Niektórych rozpraszaczy da się usunąć, a dla innych należy sobie zorganizować czas, np.: czas na spacer z pieskiem czy obowiązki domowe.

Co do rozpraszaczy to czy wiesz, ile smartfon kradnie Ci czasu?

Wg statystyk każdy z nas patrzy na smartfon średnio przez 2 godziny i 51minut dziennie. Choć wydaje mi się że wśród młodzieży to wyższy wynik. Jeśli część tego czasu to rzeczywiście korzystanie w celach nauki, czy ważne rozmowy, to daję sobie rękę uciąć, że znajdzie się spory wycinek czasu, na nieproduktywne scrollowanie treści. Zupełnie niepotrzebne. Przy założeniu, że przez 1 godzinę przebywamy w internecie bez celu, sprawdzając co w trawie piszczy, przeliczając to na tydzień to mamy już 7 godzin, czyli taki trochę dzień roboczy, na miesiąc wychodzą 4 dni robocze, na 4 miesiące 16 dni. Matematyka jest tu brutalna. Stąd pytanie czy nie warto skrócić korzystania ze smartfona i zyskać dwa tygodnie dodatkowo na naukę albo po prostu na przyjemności?

Sprawdź się! Zainstaluj sobie aplikację QualityTime (Android) lub Moment (Apple). Obie liczą, ile razy w ciągu dnia odblokowałaś ekran i ile minut poświęciłeś każdej czynności.

I co? Jesteś w szoku?

Rozwiązanie jest proste: wyłącz wszystkie powiadomienia, które wytrącają Cię ze skupienia. Możesz zacząć od dosłownie wszystkich. Później ewentualnie zostaw możliwość dzwonienia lub esemesowania, ale może np. tylko dla najbliższych osób? Albo inaczej – uprzedź bliskich, że w tych i tych godzinach jesteś niedostępna. Nie ma Cię i koniec.

Idź na całość: podczas nauki trzymaj smartfon poza zasięgiem swojego wzroku, najlepiej wynieś go z pokoju i włącz tryb samolotowy. Efekty tej decyzji zobaczysz natychmiast!

2. ZABLOKUJ ROZPRASZAJĄCE STRONY

Jeśli do nauki potrzebujesz dostęp do ineternetu, to żeby zminimalizować ryzyko pochłonięcia przez otchłań ineternetu, zainstaluj sobie wtyczki blokujące treści StayFocusd lub Kill News Feed. Pierwsza z nich po upływie określonego przez Ciebie czasu uniemożliwia Ci otwarcie danej strony. Kolejne dwie aplikacje blokują tablicę na Twoim Facebooku, dzięki czemu nie widzisz żadnych postów, zdjęć, informacji. Możesz jedynie wejść na swoją grupę do nauki chemii (na przykład). „Ulubione” strony (czyli pożeracze czasu…) zablokujesz też za pomocą aplikacji ColdTurkey czy wtyczki SelfControl. Ta druga nie wyświetli Ci ich nawet wtedy, gdy zresetujesz komputer. Dopiero po upływie określonego czasu pozwoli Ci je odwiedzić.

3. ZAPLANUJ NAUKĘ

Przy planowaniu nauki warto podążać od ogółu do szczegółu. Czyli np.: określamy sobie jaki dział przerabiamy w danym miesiącu, rozpisujemy wszystkie tematy z danego działu, dalej wypisujemy zagadnienia, które trzeba znać, potem wypisujemy zadania jakie mamy zrobić z jakich zbiorów, a na koniec przypisujemy im konkretną datę, kiedy trzeba to wykonać. Zupełnie na sam koniec odhaczamy wykonane zadania. I to jest najprzyjemniejsza część 😉 oczywiście z przymrużeniem oka. Metoda ta polega na tym samym, jakbym poprosiła Ciebie o zjedzenie słonia. W pierwszej chwili pomyślisz, to niewykonalne i nierealne. Nie zazdroszczę w tym momencie naszym żołądkom. Ale jeśli najpierw słonia podzielimy na małe kawałki i codziennie zjemy jeden kawałek, to finalnie „opchniemy” go całego. I tak samo jest z nauką. Nie myślmy o niej jako o całości, bo to może być przerażające, ale podzielmy materiał na małe tematy i odhaczajmy.

4. MONITORUJ SWOJE POSTĘPY

Chodzi o to, abyś codziennie zaznaczała, jak Ci idzie nauka – na przykład w danym dniu w kalendarzu wpisuj, ile procent udało Ci się wykonać. Czy dziś uczyłaś się na maksa? To wpisz 100%. A może odpuściłaś (0%) lub uczyłaś się, ale mniej niż zakładałaś (10? 50? 75%?)?

Monitoring ma niesamowitą skuteczność. Jednego dnia Ci się nie chce, drugiego nie masz motywacji itd. Zaznaczasz kolejne dni jako 0% – ale ile można stawiać tych zer? W końcu sama przyznasz, że trochę głupio tak marnować dni i w końcu się postarasz, żeby kolejny dzień był na 100%!

5. UCZ SIĘ W SKUPIENIU

Skupienie i monotematyczność jest bardzo ważna. Żeby uczyć się efektywnie, trzeba intensywnie się skupić i usunąć wszelkie rozpraszacze. Czy da się oglądać serial i jednocześnie się uczyć? Albo czy da się słuchać wykładu / lekcji i jednocześnie rozwiązywać zadania z innego działu? Pewnie tak, pewnie się uda, ale szansa, że jedno i drugie będzie dobrze zrobione, jest już mniejsze i jest duże prawdopodobieństwo, że zajmie więcej czasu. Czy nie lepiej skupić się w 100% na każdej czynności osobno i zrobić to lepiej i szybciej? Będąc na studiach uczyłam się w akademiku do kolokwium, a moje sąsiadki akurat urządzały imprezę. Było głośno, muza leciała, milej się uczyło, ale… przyjemność słuchania i pseudo nauka spowodowały, że nie zdałam kolokwium. Ucząc się do poprawki poszłam już do ryjca, czyli takiego pokoju nauki, gdzie wszyscy się uczą i jest cisza, aż głupio się tam było nie uczyć 😉 Poprawkę zdałam i nawet lepiej niż zakładałam, sama nauka trwała o wiele krócej, bo byłam w niesamowitym skupieniu i nie było rozpraszaczy. Czy nie lepiej jest najpierw się nauczyć w mega skupieniu, a później na 100% oddać się przyjemnościom?

6. ZADBAJ O CIAŁO

Pij więcej wody! Wiem, wiem ciągle się o tym mówi i przypomina, ale wciąż zapominamy o piciu wody. A kawa niestety nie działa tak samo jak woda 😉 Ból głowy podczas intensywnej nauki nie jest od powiększającego się mózgu, ale najprawdopodobniej od lekkiego odwodnienia. Warto pić wodę, często i małymi porcjami.

Ćwicz! Jeśli trenujesz sport czy masz w planie tygodniowym i dniowym zaplanowany czas na ćwiczenia, sport czy choćby spacer, to fantastycznie. Jeśli nie, to koniecznie to zrób, wystarczy choćby 15 minut dziennie. Ćwiczenie, to rozładowanie emocji, nadmiaru energii, oczyszczające niemyślenie i co bardzo ważne dotlenienie mózgu.

A jeśli mówimy o dotlenieniu mózgu to pamiętaj również o wietrzeniu pokoju, w którym się uczysz.
Miało być 6 elementów, ale nie byłabym sobą, gdybym nie dodała czegoś jeszcze z mentalności.

7. ZADBAJ O SWOJĄ ENERGIĘ I PSYCHIKĘ

I tu nie chodzi tylko o energię w czasie nauki, ale w ogóle. Są takie sytuacje w życiu, jak kłótnie, konflikty, bardzo trudne wydarzenia, sytuacje, które zabierają nam energię. Na niektóre mamy wpływ, jak trudne rozmowy – wystarczy je zaplanować albo przesunąć, kiedy dla nas będzie odpowiedni czas, czyli po sprawdzianach, po egzaminach. Unikaj kontaktów z tzw. wampirami energetycznymi, czyli osobami, przy których z różnych powodów (lub bez) czujesz się źle, albo czujesz, że wysysają z Ciebie energię, a później nie masz ochoty dosłownie na nic.

Zadbaj o swój relaks, odpoczynek, o swoje hobby. Nabierz dystansu, do tego co się dzieje wokół. Naładuj swoje akumulatory. Dla mnie taką odskocznią jest spotkanie z przyjaciółmi, choćby na chwilę, wypad w góry czy spacer po lesie z moim psem Colą. Sprawdź co na Ciebie najlepiej działa i to rób.

Aaaa i jeszcze jedno!

8. Pamiętaj o wysypianiu się. Jeden, dwa dni organizm zniesie niewyspanie, ale jeśli to się ciągnie długo, to wierz mi, w najbardziej nieodpowiednim dla Ciebie momencie twój organizm powie Ci „sorry” i się rozłoży. Wypoczęty umysł szybciej i łatwiej przyswaja wiedzę, zmęczony niekoniecznie. Także jest o co zawalczyć!

Jestem pewna, że te kilka elementów złoży się w niesamowicie działającą machinę, która spowoduje, że twoja efektywność w nauce poszybuje w górę. Wypróbuj, testuj, zapisuj efekty, co działa na Ciebie bardziej, a co mniej. Choć i tak jestem pewna, że jedynie chowając smartfona przed przystąpieniem do nauki już będziesz widzieć niesamowite efekty. Nie mówiąc o zastosowaniu wszystkich elementów.

Mam nadzieję, że ten film dał Ci dużo do myślenia i da Ci pozytywną motywację do działania.
A już teraz chciałabym Ciebie zaprosić do oglądania kolejnego filmu, w którym opowiem o wzrokowcach, słuchowcach i kinestetykach i o tym jak każdy z tych profili najłatwiej i najefektywniej się uczy. Wypatruj posta na moim profilu na Istagramie lub FB.

Aaa i najważniejsze już teraz zapisz sobie tę datę: 20 stycznia (środa) o godzinie 17.00 poprowadzę bezpłatny webinar „Jak w 7 krokach napisać maturę z chemii na 100%”. Formularz do zapisu znajdziesz w tym tekście. Koniecznie zarezerwuj sobie miejsce, bo będzie dużo konkretów. A tymczasem Gratuluję Ci! Bo dobrnęliśmy do końca, a to znaczy, że zależy Ci na twojej przyszłości. Fantastycznie! Możesz być z siebie dumna, a ja jestem dumna z Ciebie.
Do zobaczenia! Cześć!